Zupa kokosowo-imbirowa z kuczakiem

zupa-kokosowo-imbirowa

Kolejne danie, którego spróbowałam w restauracji i postanowiłam odtworzyć w domu. Zupa ma ciekawy, rozgrzewający smak. Wyraźnie czuć w nim ostrość imbiru przełamaną nutą kokosu. Nie jest to smak pospolity, choć jego baza jest bardzo prosta i dostępna w prawie każdym domu. Z podanych składników wychodzi jej zapas na dwa dni dla czterech osób.

Składniki:

  • 1 litr rosołu lub wywaru warzywnego
  • 2 piersi z kurczaka
  • 400g mleczka kokosowego
  • 2 średniej wielkości kawałki świeżego imbiru (moje miały długość ok. 7 cm)
  • garść grzybów – mogą być świeże (np. pokrojone w kostkę pieczarki) lub suszone (użyłam prawdziwków)
  • skórka otarta z 1/2 cytryny
  • 200g makaronu ryżowego
  • przyprawy: sól, pieprz czarny, pieprz ziołowy, pieprz cytrynowy.
  • olej (2-3 łyżki, do smażenia)

 

Przygotowanie:

  1. Rosół podgrzewamy – ma być letni. Następnie wrzucamy do niego grzyby, skórkę z cytryny, łyżeczkę pieprzu cytrynowego oraz imbir (obrany ze skórki i pokrojony w wąskie słupki lub cienkie plasterki). Możecie dodać najpierw połowę przygotowanej porcji, jeśli nie jesteście pewni, czy lubicie tak intensywny smak imbiru. Przykrywamy pokrywką i podgrzewamy dalej na średnim ogniu.
  2. Piersi z kurczaka kroimy wzdłuż, a następnie w dość małą kostkę. Doprawiamy solą, pieprzem czarnym i ziołowym, a następnie wrzucamy na patelnię na rozgrzany olej. W tym momencie wyłączamy płomień pod rosołem, a kurczaka przesmażamy, co jakiś czas lekko mieszając, do lekkiego zrumienienia.
  3. Dodajemy do rosołu kurczaka, mleko kokosowe, makaron ryżowy* i próbujemy. Na tym etapie podejmujemy decyzję, czy smak imbiru jest dla nas wystarczający, czy też chcemy dodać resztę porcji. Bez względu na podjętą decyzję zostawiamy zupę jeszcze na 10 minut, aby smaki połączyły. Możemy podać od razu (o ile za bardzo nie ostygła) lub następnego dnia- wówczas na pewno nabierze więcej smaku.

Smacznego!

* Na opakowaniu makaronu ryżowego zwykle jest napisane, aby wcześniej go namoczyć – zupełnie to ignoruję, bo instrukcje są dla ludzi bez wyobraźni. 🙂 A tak naprawdę możecie go namoczyć, ale możecie też wrzucić od razu do garnka, przemieszać i pozwolić, aby namoczył się od razu w zupie.

Please follow and like us: