Muffinki z marmoladą

muffinki-z-marmolada

To jeden z najbardziej uniwersalnych przepisów na muffinki, który jak dotąd mnie nie zawiódł. Korzystam z niego najczęściej, ponieważ nie wymaga wielkiej filozofii, ciasto przygotowuje się szybko, a do tego zostawia duże pole do popisu jeśli chodzi o dodatki – zamiast marmolady można dodać praktycznie wszystko, co się lubi.

Na 24 muffinki

Składniki:

  • 4 szklanki mąki
  • 4 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka cukru
  • 4 jajka
  • 1/2 szklanki oleju lub stopionego i ostudzonego masła
  • 200-250 ml mleka
  • 200-250 ml śmietany 30-36%*
  • marmolada (opakowanie ok. 250g lub więcej, w zależności od tego, ile chcemy mieć jej w muffinkach)

 

Przygotowanie:

  1. Nastawiamy piekarnik na 180 stopni. W misce mieszamy suche składniki (mąkę, cukier, sól, proszek do pieczenia), a następnie dodajemy te mokre (jajka, olej, śmietanę i mleko). Mieszamy. Wszystkie przepisy na muffinki każą wymieszać szybko, krótko, tylko do wymieszania składników. Nie stosuję się do tej zasady- jeśli macie robot kuchenny możecie wszystko wrzucić do miski i pozwolić mu zrobić resztę. Pod koniec ciasto powinno mieć konsystencję gęstego, ale lejącego budyniu. Jeśli będzie za gęste należy dodać odrobinę mleka.
  2. Układamy papilotki w metalowej formie na muffinki**. Do każdej z nich nakładamy po 2 łyżki ciasta, następnie czubatą łyżeczkę marmolady i przykrywamy łyżką ciasta.
  3. Pieczemy 25-30 minut w 180 stopniach, na ostatnie 5-10 minut włączając termoobieg, aby muffinki się przyrumieniły. Możecie spokojnie piec w dwóch turach po 12 sztuk, z surowym ciastem nic się nie stanie. Wtedy przygotowujemy drugą turę p10 minut pod końcem pieczenia pierwszej.

Smacznego!

* Można oczywiście zastąpić porcję śmietany drugą porcją mleka. Wypraktykowałam jednak, że z dodatkiem śmietany muffinki wychodzą pulchniejsze.

** Forma do muffinek nie jest potrzebna, jeśli ma się sztywniejsze papilotki. Ja jednak używam tych z cienkiego papieru, które bez użycia formy nie dają rady utrzymać kształtu muffinki. W moim przypadku nie sprawdza się także wlewanie ciasta bezpośrednio do formy, ponieważ zawsze mam później problem z wyciągnięciem z niej muffinek, poza tym ładniej wyglądają w papilotkach. Musicie wypraktykować, co u Was sprawdza się najbardziej. 🙂

Please follow and like us: